Styczeń 2024: 31 dni, 23 dni robocze, pięć poniedziałków
Rok 2024 zaczął się wzorowo: 1 stycznia wypadł w poniedziałek i kalendarz sam się otworzył. Miesiąc liczył 31 dni, z czego 23 robocze, i zawierał tygodnie od 1 do 5. Był to pierwszy rozdział roku przestępnego, więc już w lutym czekała dodatkowa doba. Drukujesz ten miesiąc z archiwum albo sprawdzasz, co działo się kiedy: pusta siatka trzyma daty w ryzach, a ten tekst dorzuca kontekst.
Kształt stycznia 2024
Ten styczeń układał się wyjątkowo równo w górnych wierszach siatki. Poniedziałki, wtorki i środy zdarzały się po pięć razy, a czwartki, piątki, soboty i niedziele po cztery. Weekendów było osiem: po cztery soboty i niedziele. Ostatnie pole miesiąca wypadło w środę, 31 stycznia.
Tygodnie ponumerowano od 1 do 5, na papierze A4 z poniedziałkiem w pierwszej kolumnie. Księżyc trzymał tempo: ostatnia kwadra 4 stycznia, nów 11 stycznia, pierwsza kwadra 18 stycznia. Pełnia przyszła 25 stycznia, w czwartek. Dni roboczych było 23, więc styczeń należał do cięższych miesięcy tamtego półrocza.
Kartka ze stycznia 2024 sprawdza się przy rozliczaniu kwartału, notatkach z archiwum i ustalaniu numerów tygodni. Wydrukuj ją na A4, powieś obok bieżącego roku i porównuj rytm pracy. Numery tygodni zechce też każdy, kto prowadzi dziennik zmianowy albo rozlicza faktury.
Bitcoiny na zwykłych kontach
Najważniejsza decyzja finansowa miesiąca zapadła 10 stycznia w Waszyngtonie. SEC zezwoliła wtedy na pierwsze ETF-y zależne od ceny bitcoina, po dziesięciu latach odmów. Zatwierdzonych funduszy było jedenaście, a handel ruszył 11 stycznia.
Od tej pory udział w cenie bitcoina dało się kupić na zwykłym koncie maklerskim, jak akcje. Zmiana dotyczyła rynku spot, czyli ceny bieżącej, nie kontraktów terminowych. Dla czytelnika z kartką to głównie ciekawostka, ale data ma swoje miejsce w historii rynków.
Kosmiczne oblicze stycznia
8 stycznia wystartował Peregrine, pierwszy amerykański komercyjny lądownik księżycowy. Pęknięty zbiornik paliwa unieruchomił misję w kilka godzin. Dwanaście dni później japoński SLIM usiadł przy kraterze Shioli z dokładnością 100 metrów. Japonia została piątym krajem z miękkim lądowaniem na Księżycu, choć lądownik przechylił się na nos.
Peregrine zdążył jeszcze przekazać część danych naukowych przed wejściem w atmosferę 18 stycznia. Kosmiczne budżety działają inaczej niż domowe, ale też lubią plany miesięczne.
Korona, Melbourne i ekrany
14 stycznia w Kopenhadze po 52 latach rządów abdykowała królowa Małgorzata II. Z balkonu pałacu Christiansborg pozdrawiał Duńczyków nowy król, Fryderyk X. Pierwsza taka zmiana na tronie od blisko 900 lat, jak podawały gazety całej Europy. Sport zamknął miesiąc dramatem w Melbourne: 28 stycznia Jannik Sinner odrobił dwa sety i zdobył pierwszy tytuł wielkoszlemowy.
15 stycznia wreszcie rozdano Emmy, opóźnione przez strajki Hollywood o prawie cztery miesiące. „Succession” pożegnało się trzecią statuetką za najlepszy dramat, a „The Bear” zgarnął komedię. Dwa dni później Samsung pokazał Galaxy S24 z tłumaczeniem rozmów telefonicznych na żywo.
12 stycznia Ariana Grande wróciła solowym singlem „Yes, And?” na szczycie listy Billboard. 23 stycznia „Oppenheimer” dostał 13 nominacji oscarowych, więcej niż jakikolwiek inny film. W tym samym czasie Palworld sprzedawał milion kopii w osiem godzin.
Ten styczeń był jak porządnie poskładane biurko: wszystko leżało na swoim miejscu. Luty miał dopisać jedną szufladę, a reszta roku już tylko dorzucać papiery.